Mapa świata

Kolejna moja praca (myślę, że można tak to nazwać) nie jest na tradycyjnej kartce papieru, jak to zwykle bywało, ale wykonałam ją na ścianie czarnym markerem. Jako, że w wakacje czasu miałam więcej, to postanowiłam coś zrobić z moimi białymi ścianami, które powoli zaczynały mnie już troszkę nudzić. Myślałam też o tym, żeby w jakiś ciekawy sposób tę mapę później "pokolorować", ale stwierdziłam, że lepiej się w to nie mieszam, bo tylko popsuję efekt.
Oczywiście nie rysowałam tej mapy "na oko", bo mogłoby to nie wyjść za dobrze. Wyliczałam według określonej przez siebie skali różne odległości i po prostu przenosiłam je na ścianę. Dla mnie to nie było nic trudnego, ale było to dosyć czasochłonne. Nie wiem ile dokładnie godzin to wykonywałam, ale skończyłam to w trzy dni. I jeszcze dodam, że oczywiście najpierw robiłam szkic ołówkiem, potem poprawiałam markerem.

Tutaj efekty, wcześniej też dodawałam to na instagrama  <<link>>





Jak Wam się podoba? :D

Komentarze

  1. WOW **
    Gdybym miała taką wolną ścianę też bym zrobiła takie cudo, jednak pewnie wyszło by nie podobne :D

    Fan of books :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krok po kroku: jak rysuję włosy

Czym rysuję?

Krok po kroku: jak rysuję włosy kredkami