piątek, 28 listopada 2014

Czym rysuję - moje przybory

                            


Witajcie wszyscy! :)
Wiem, że znów nie odzywałam się przez jakiś czas, ale cóż... Post miał być tydzień temu i miał to być "poradnik - jak rysuję oczy - w kolorze i w ołówku", niestety jeszcze go nie skończyłam, bo przez cały tydzień chorowałam, więc nie miałam ani sił ani chęci do skończenia go. Dlatego dzisiaj notka, która przedstawiać będzie moje przybory. Powiem tutaj czym tworzę i w skrócie je zrecenzuję. :) Może komuś w ten sposób pomogę w wyborze kredek lub ołówków. :)

1. Pierwszą rzeczą, o której napiszę, będą moje ołówki. Są z czeskiej firmy Koh-I-Noor. Wiem, że są ich różne serie, ale ja używam ich tylko z serii 1500. :)
Czy polecam? Tak, są bardzo dobre jakościowo, wygodnie się nimi rysuje i praktycznie w ogóle się nie łamią (w każdym razie tak jest w moim przypadku) i dobrze się je temperuje. :)

                            
Gdy zaczynałam moją przygodę z rysunkiem kupiłam właśnie taki zestaw 24 ołówków, jak na załączonym obrazku. Teraz dokupuję je na sztuki. Myślę, że ze znalezieniem ich nie będziecie mieli żadnego problemu, bo są praktycznie w każdej księgarni, już nie mówiąc o sklepach plastycznych. :D Twardość ołówków w tym pudełku to od 10H do 8B. Wiadomo, że 10H-2H służą bardziej do rysunku technicznego. Tymi pośrednimi, czyli F, HB, H, zazwyczaj wykonuję szkic, natomiast ołówki 2B-8B służą do cieniowania, czyli do tego, co sprawia najwięcej radości w rysowaniu. :D

Przykładowe prace (moje oczywiście) wykonane tymi ołówkami :) :

         

2. Kolejną rzeczą, którą wykorzystuję jest zestaw angielskiej firmy Derwent.


Co w nim się znajduje, to widać na zdjęciu, czyli: gumka chlebowa, temperówka, węgle o różnych odcieniach, węgle w kredce, ołówki, sepia. Ten zestaw również polecam. Jeśli chodzi o ołówki, to wolę koh-i-noora, ale te również są dobre. Sepią nie rysowałam nic, więc się na razie nie wypowiem. Węgle są świetne, super się nimi rysuje. :)

Moja praca wykonana tymi węglami :)

                        

3. Teraz zrobi się bardziej kolorowo, bo przechodzimy do kredek. :) Zestawem, którego używałam najpierw był zestaw Polycolor Koh-I-Noor, ja posiadam 72 kol. :)

                          
Jestem z nich w miarę zadowolona. Wygodnie się nimi rysuje, bo nie łamią się, łatwo temperują, itp. Ale niestety słabo się ze sobą mieszają i są dosyć twarde w porównaniu z kredkami Prismacolor. :)

4. Kredki Prismacolor Premier - jestem ich szczęśliwą posiadaczką od niecałych 6 miesięcy. :)
Dla mnie są po prostu idealne i żyję w przeświadczeniu, że lepszych kredek nie ma. :D bo nie wyobrażam sobie jeszcze lepszych, po prostu. :D Świetnie się mieszają, są bardzo miękkie (porównałabym je z miękkością ołówka 6B, takie jest moje "wrażenie", gdy ich używam :)). Tylko trzeba uważać, aby nam nie spadły, np. z biurka, bo wtedy grafit łamie się w środku i trudno się taką kredką rysuje. Wiem to z własnego doświadczenia, bo właśnie już tak zrobiłam z kilkoma sztukami, także uczcie się na moich błędach. ;D Tak samo jest oczywiście z bardziej miękkimi ołówkami, bo z kredkami z koh-i-noora nie mam takich problemów. :)
Tak wyglądają:
             

 Teraz tak dla porównania.
Prace wykonane kredkami Polycolor Koh-I-Noor


    

Prace wykonane kredkami Prismacolor:

      

I jeszcze ten gepard, na którego wszyscy czekają. :D



Stwierdziłam, że podzielę te przybory na dwie części. W następnej takiej notce opiszę pastele i farby i co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy. :D  Zrobię to, jak tylko powstanie więcej prac nimi. :) 
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca tej notki. Jeśli tak, to dziękuję pięknie za uwagę i do następnego postu! :D I dajcie znać, czy mój "wywód" Wam się spodobał. :D

PS Chciałam jeszcze podkreślić, że wyrażam tutaj tylko swoją opinię, nikomu oczywiście nie chcę niczego narzucić. Ale jeśli macie zupełnie inne zdanie na temat danej rzeczy, którą opisywałam lub polecacie coś innego, to podzielcie się tym w komentarzu. :) Chętnie poczytam. :)


Jestem również tutaj:

poniedziałek, 3 listopada 2014

Amanda Seyfried + nowe "informacje"

Cześć wszystkim! :)
Dziwnie się tutaj pisze po takiej długiej przerwie. Nie było mnie tutaj chyba miesiąc, czyli sporo. Szczerze, to nawet nie wiem, jak nazwać tę notkę. Przyczyn mojej nieobecności można było się domyślić. Brak czasu - to oczywiste. Do tego jeszcze doszedł brak weny i jakiejkolwiek chęci do stworzenia... czegokolwiek. Nie to, że mi się nie chce, po prostu jestem już zbyt zmęczona. ALE, uwaga, uwaga - jak to ambitna Dominika - postaram się to naprawić! :D Myślę, że jedną z przyczyn, dlaczego mnie tu nie było, jest też trochę moje znudzenie się monotonnością postów na blogu. Już wyjaśniam. Ciągle są notki, które dotyczą tylko moich nowych rysunków. Nie mówię, że jest to złe, ale chciałabym wprowadzać różne 'rodzaje' postów.
Myślałam między innymi nad:
1. "Poradniki", nie jestem profesjonalistką, żeby kazać komuś rysować to i to w ten czy inny sposób. Ale chyba mogę pokazać jak ja coś rysuję, nie? :)) Jeśli ktoś będzie chciał, skorzysta. Jeśli nie, to nie. Proste? Jasne, że tak. :d
2. "Moje przybory", czyli czym tworzę. Często pojawiają się takie pytania, więc myślę, że taki post nieco "wyjaśni" sprawę. :)
3. "Inspiracje". Nie wiem dlaczego, ale wyjątkowo nie lubię tego słowa. Może nie tylko ja tak mam. :D W takich notkach pojawiałyby się moje sposoby na odzyskanie chęci do tworzenia. Mogłabym też pisać o innych artystach, którzy mnie inspirują. :)

Może macie jakieś propozycje na nowe posty? Na pewno bardzo pomogłoby mi to w dalszym poprowadzeniu bloga. :)

Odchodząc już od tematów "organizacyjnych", to skończyłam rysunek Amandy Seyfried. Jest to praca na "rysunkowe wyzwanie" na pewnej stronie rysunkowej na facebooku. :) W sumie właśnie to wyzwanie zachęciło mnie do stworzenia tego portretu. Co mam nadzieję, wyszło mi na dobre i być może ołówki szybko nie zapomną, do kogo należą.

Teraz spam "WIP-ami". :D

czas: ok. 3h
technika: ołówek
format A4







Jak Wam się podoba praca? Co u Was? :)

Zapraszam również tutaj: