niedziela, 29 grudnia 2013

Podsumowanie roku + nowy rysunek Jennifer Lawrence i Josha Hutchersona

   Tego, że jestem ogromną fanką "Igrzysk śmierci", chyba nie muszę powtarzać. każdy kto odwiedzał mojego bloga przez jakiś czas, dobrze o tym wie. Dlatego zawsze wracam do bohaterów tej trylogii w swoich rysunkach, dzisiaj publikuję taką kolejną pracę. Ostatnio zliczyłam wszystkie rysunki, których tematyka dotyczy "Igrzysk" i jest ich (łącznie z tą, którą dodaje tu dzisiaj) aż jedenaście. Ale znając mnie, na takiej ilości się nie skończy. Już mam w planach następne igrzyskowe rysunki. 

   Już niedługo, bo za dwa dni, kończy się rok 2013. Mogę szczerze powiedzieć, że pod wieloma względami był to rok dla mnie udany. Najważniejsze, co w tym roku osiągnęłam to to, że odkryłam swoją pasję. Co obróciło moje życie o 180 stopni. Teraz już nie wyobrażam sobie dnia bez rysowania. Oczywiście zdarzają się takie dni, kiedy nie rysuję. Ale według mnie, dzień bez rysowania jest dniem straconym. Oprócz tworzenia ołówkiem spróbowałam jeszcze wielu nowych technik, między innymi malowania akrylami, akwarelami i rysowania kredkami i pastelami.
Drugim strzałem w dziesiątkę okazało się być założenie bloga, na którym swoje prace zamieszczam. Nie potrafiłabym z tego zrezygnować, już za bardzo się do niego przywiązałam. :)

   Mam nadzieję, że przyszły rok będzie duużo lepszy od tego kończącego się. Chciałabym zrobić jeszcze większe postępy w tworzeniu. Przede wszystkim muszę ćwiczyć rysowanie proporcji twarzy, bo czasem sprawia mi to problem i efekt pracy jest gorszy od zamierzonego. Co do malowania - to właśnie tu najbardziej chciałabym się poprawić, albo raczej nauczyć. Bo akrylami mam tylko parę obrazków, więc to prawie nic. ;P

   Kończąc, chciałabym życzyć Wam udanego Sylwestra i Szczęśliwego Roku 2014, oby był dla Was jeszcze lepszy. :D


Rysunek Peety i Katniss. :)
czas: ok. 4-5h.
technika: kredki ołówkowe (Polycolor Koh-I-Noor)
format: A4



A dla Was ten rok okazał się szczęśliwy? 

ASK 

piątek, 27 grudnia 2013

Bo każdy ma swój gust

   Ostatnio polubiłam zabawę z farbami, zwłaszcza z tymi wodnymi - akwarelami. Mimo, że malowanie akwarelami nie jest bardzo proste, bo wystarczy jeden zły ruch, aby popsuć pracę. Ale i tak bardzo fajnie mi się nimi maluję, i mam przy tym masę zabawy, a to chyba jest najważniejsze, nie?

   Wiem, że są różne techniki malowania tymi farbkami, ja i tak robię z nimi co chcę, ale czasem staram się również stosować nowe techniki i style. Przy tych farbach wcale nie zależy mi na porażającym realizmie. Bardziej chodzi mi o to, aby praca była kolorowa, pomysłowa i kreatywna, żeby rzucała się w oczy. Nie musi się to wszystkim podobać, to zależy od gustu. I ja nie będę starała się na siłę zadowalać wszystkich. Stworzyłam ostatnio kilka portrecików tymi farbami, nie gwarantuję, że spodobają się one wszystkim. :)

Tą pracę stworzyłam na podstawie innej, znalezionej przypadkiem w internecie, niestety nie wiem, kto był jej autorem.  Ale ja i tak pozmieniałam na swoje, więc nie jest identyczna. :)


[kliknij, aby powiększyć]

Zdjęcie z Instagrama. ;P

 A tutaj praca z wyobraźni. :)

  

Każda z tych prac zajęła mi około godziny, także nie jest to dużo.
 Z tych prac jestem czasem bardziej zadowolona niż z tych innych, bo wiem, że one są całkowicie moje, a nie z jakiegoś zdjęcia. I co z tego, że nie są idealne i bardzo realistyczne, ważne, że mi się podobają.

A Wam podobają się takie prace? Co myślicie?

Ask 

niedziela, 22 grudnia 2013

Święta, święta, święta!

    Jak ja nie mogłam się ich doczekać. Bardzo szybko czas minął, dzisiaj już czwarta niedziela adwentu, a ja jeszcze pamiętam dokładnie pierwszą. Ale co tam miesiąc, dobrze pamiętam rozpoczęcie roku szkolnego, a tu już prawie koniec pierwszego semestru. Niestety oceny nie są takie jakbym chciała, ale w drugim półroczu przyłożę się jeszcze bardziej. Wracając do świąt... nie mogłam się ich doczekać, a wcale ich nie czuję. Na dworze nie ma żadnego płatka śniegu, tylko zielona trawa. To bardziej pasuje do Wielkanocy niż do Bożego Narodzenia. No ale, nie będę się Wam tu wyżalać, tylko chciałabym życzyć wszystkim Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku. A dla tych wszystkich, którzy tworzą, świetnych prac i postępów. :D

   Dzisiaj chciałabym Wam w końcu pokazać moja nową pracę, przedstawia Kristen Stewart, na pewno każdy (albo większość) zna ją ze "Zmierzchu". :)


Wczoraj eksperymentowałam pierwszy raz z czarną kartką i białą kredką. Efekt nie jest wyśmienity, ale ja jestem z siebie zadowolona, a to jest chyba najważniejsze, żeby cieszyć się z tego co się robi. :)

 
 Na podstawie pracy Ilojleen, jej pracę możecie znaleźć tu --> ilojleen.blogspot.com

sobota, 14 grudnia 2013

Josh Hutcherson jako Peeta Mellark

Już na początku przepraszam, że długo się nie odzywałam. Wiem, że obiecywałam, że nowa praca miała być na początku tygodnia. Ostatnio w ogóle mam bardzo mało czasu, przez to, że wzięłam się porządniej za naukę, a przecież wiadomo, że nie wolno jej zaniedbywać. Chyba każdy chciałby mieć same piątki i czwórki, ale żeby je dostać trzeba też popracować, nic samo nie przyjdzie. Tak samo jest z rysowaniem i malowaniem. Jeśli chodzi o mnie, to chciałabym się poprawić w umiejętności malowania. Wczoraj próbowałam wziąć się za akryle, ale skutki jak dla mnie marne. Muszę się trochę bardziej przyłożyć. Już nie będę się teraz użalać, tylko przejdę do tematu rysunku, który publikuję tu dzisiaj. Jak zapowiedziałam, przedstawia Josha Hutchersona w roli Peety Mellarka. Wiele było pytań na asku kiedy się owy rysunek pojawi, więc nie przedłużam:

czas: ok. 1,5 h
technika: kredki (Polycolor Koh-I-Noor)



 A tu są efekty wczorajszego paćkania farbami:




PS Jeśli chcecie być na bieżąco z rysunkami, to zapraszam na Instagram. Tam będą zdjęcia z poszczególnych etapów rysunków. :)
Jeśli macie pytanie -->  Ask

czwartek, 5 grudnia 2013

Rihanna

   Jestem dzisiaj z obiecanym dla Was rysunkiem. Dosyć sporo z nim zwlekałam, ale już jest.
Rysunek przedstawia znaną osobę - Rihannę. Mam nadzieję, że wszyscy ją rozpoznali. Lubię jej piosenki, ale jej kontrowersyjne zachowanie już nie bardzo. Mimo tego postanowiłam ją narysować. Ostatnio mam naprawdę bardzo, bardzo mało czasu na tworzenie, ale w planach mam już następne prace ołówkiem, kredkami i farbami. Dzisiaj może zacznę rysować Peetę... czyli znów bohater "Igrzysk Śmierci". Wydaje mi się, że chyba nigdy nie przestanę rysować postaci z tej książki, zawsze będę do nich wracać. :D

   Nie mam żadnego konkretnego tematu do opisania, więc tylko wstawiam rysunek i zasuwam czytać lekturę. :D


PYTAJCIE --> ASK
OBSERWUJCIE --> INSTAGRAM <-- TU BĘDZIECIE NA BIEŻĄCO